Z poezją na mury wiersz na witrynie warzywniaka

Wprowadzenie do Poezji

Jak wiemy ze szkolnych lekcji, istnieją trzy podstawowe gatunki literackie. Są to epika, liryka i dramat. Poprzez lata edukacji nauczyciele rodzimego języka, mniej lub bardziej chętnie, starali się nas z nimi oswoić. Po to właśnie od najmłodszych lat podstawiane nam były pod nos różnego rodzaju książki. Z początku proste bajki, uczące jak rozpoznać dobro i zło, lub zabawne wierszyki (nie raz proponowane do nauki na pamięć w ramach treningu). Później choćby powieści przygodowe, czy już w latach szkoły średniej przerażające pozycje dramatyczne. Kto z nas nie pamięta chociażby trzeciej część Dziadów oraz historii pewnego młodego Niemca, cierpiącego z powodu nieszczęśliwej miłości. 

I tak do ludzkiej świadomości przeniknął schemat typowego dramatu, podstawowe formy wypowiedzi pisemnej, oraz wiedza jak rozróżnić spójną i sensowną książkę od wytworu tylko do tytułu książki aspirującego. Przy całym tym natłoku literackich informacji gdzieś z boku stała liryka. Nie można powiedzieć, że zapomniana, to by było nadużycie. Jednak w porównaniu z resztą rodzajów poezja stanowiła znikomy procent. Wynikało to z jej specyfiki. Twory prozatorskie jak i dramatyczne łatwo przedstawić jako lektury. Tom poezji, ze względu na możliwą rozbieżność tematów, już trudniej.

Pamiątki z lat młodości

Nie oznacza to wcale, że brakowało śmiałków, próbujących okiełznać słowa. Chcieli by służyły one do oddawania wewnętrznych żywiołów. Zapewne każdy z nas znał kiedyś kogoś, kto pisał wiersze do tak zwanej „szuflady”. Wśród jednych budziło to podziw, innych mogło odstraszać. Jednak kwestią oczywistą była pewna doza podziwu dla takiej osoby za sam akt twórczy. Niejako stawiał on młodego pisarza na jednej półce z tymi wszystkimi nazwiskami z podręczników, których wyszukane metafory legiony uczniów miały za zadanie interpretować na lekcjach języka polskiego.

Co do samych „szufladkowych twórczości” – w zależności od temperamentu i charakteru twórcy, jedne grzecznie i potulnie tkwiły w mrokach biurka, czekając niejednokrotnie latami, aż ktoś ponownie po nie sięgnie. Inne miały mniej szczęścia i w przypływie płomiennej autokrytyki poety lądowały w koszu lub w płomieniach właśnie. Takich nieco bardziej kominkowych. Te, które przetrwały stanowią podstawę podstawę i powód do działań dla naszego projektu.

Z poezją na mury malowanie billboardu
Z poezją na mury wiersz powieszony na drzewie

Rzeczywistość niekoniecznie szara

W ten sposób przechodzimy z zamierzchłych, szkolnych czasów do rzeczywistości.  W niej zaś, wydawać by się mogło, sztuka pisania wierszy, a zwłaszcza wśród ludzi młodych zanikła. Przecież ci według opinii ogółu zajmują swój czas kreatywnością innego rodzaju, bardziej destrukcyjnego. Niszczą mienie publiczne, śmiecą gdzie popadnie, hałasują. Trwonią też ciężko zarobione pieniądze rodziców na napoje swoją subtelnością daleko odchodzące od delikatności herbaty. Z takimi poglądami ciężko walczyć, ze względu na to, że ludzie chętniej zwrócą uwagę na jakieś negatywne, obrazoburcze wydarzenie, niż na przejaw ciekawej inwencji. Kontrowersyjność oraz odstępstwa od codzienności mogą stanowić nie lada atrakcję. Kolejny sukces początkującego piosenkarza, lub piosenkarki zostanie odłożony gdzieś na bok. Tyczy się to również młodych ludzi. 

 

To dzięki nim padł pomysł, by powstała wystawa Z poezją na mury. Jako Stowarzyszenie mające na celu wspieranie artystów-uczniów czy artystów-studentów (więcej o tym, kim jesteśmy tutaj), pragniemy wyjść na przeciw szarości i generalizacji, pokazując, że dzisiaj, również w Oleśnicy, są osoby rozwijające się na niwie poetyckiej, poświęcające swój czas i energię dla wartości emocjonalnych. Te zaś znajdują ujście w postaci wierszy różnego rodzaju.

Wystawa Z poezją na mury

Zatem co mamy zamiar zrobić i na czym polega cały ten projekt? Zgodnie z jego nazwą chcemy pokazać miastu potencjał jaki drzemie w jego dorastającym pokoleniu. Chcemy by krzywdzący obraz młodzieży w oczach zwykłego mieszkańca Oleśnicy chociaż trochę się ocieplił. Wyprowadzimy więc wiersze na światło dzienne, tak by każdy przechodzień mógł się na nie natknąć i choćby z czystej ciekawości poświęcić im chwilę uwagi. Powstanie wystawa wierszy. Umieścimy je na murach, ścianach oraz tablicach w różnych punktach miasta na specjalnych plakatach. Niech rzucają się w oczy i pewien sposób również wzbogacają swoją obecnością otoczenie, które pragnie tego, aby coś się działo. Pokazały to już niejednokrotnie wszelkiego rodzaju festiwale. Młodzi ludzie także mogą się do tego przyczynić. Wystarczy tylko dać im szansę na pokazanie swojej skrywanej wrażliwości i spróbować ich prawdziwie poznać.
Szukajcie więc wierszy, mniej więcej od połowy września.

Z poezją na mury wiersz na słupie przy amfiteatrze nad stawami miejskimi w Oleśnicy

Wystawa realizowana przy wsparciu:

Kierownicy Projektu

Damian Wójcik (damian@s-el.pl)

Dorota Lewicka (dorota@s-el.pl)